przez RaV » 26 listopada 2006, 2006 01:53
Pomimo tego, że zapach bzu kojarzy mi się z wiosną (a mamy teraz pełnię jesieni) podoba mi się to haiku.
Zawarta jest w nim obserwacja jakby z drugiej ręki.
Najważniejszą sprawą jest tutaj oczekiwanie na coś.
Zapach bzu jest zauważony jakby na marginesie, z powodu przedłużającego się oczekiwania.
To bardzo trafna obserwacja dotycząca schematów ludzkiego postrzegania.
Bardzo często zauważamy coś "na marginesie" czegoś innego, teoretycznie ważniejszego.
Zaletą porządnego haijina jest wyławanie tego rodzaju "pobocznych" wrażeń i podawanie ich do ogólnej wiadomości.
Tym przecież wywołujemy wrażenie.
Pozdrawiam.