dal napisał(a):chłodny poranek
przy śmietniku bezdomny
i kilka ptaków
Lekką wadą utworu jest potrzeba ~wstawienia zawieszenia
głosu w środku L2: "przy śmietniku {} bezdomny",
ale wg mnie wadę tę likwiduje z kolei ~sprytne,
niemal bez pauzy, połączenie L2 i L3.
Brak dłuższej przerwy po "bezdomny" odwraca uwagę
czytelnika od bezdomnego, tak naprawdę znacznie
ważniejszej od ptaków postaci. Odwraca na chwilę.
Spryt autora polega na tym, że czytelnik i tak
wraca do tej postaci, odkrywa jej rolę w utworze,
wpada w jesienny nastrój.
Mówiąc o sprycie nie mam na myśli nic pejoratywnego,
a wręcz przeciwnie - spryt jako umiejętność osiągania
celu, w tym przypadku kontroli nad umysłem czytelnika.
Czytelnikowi pewnie wydaje się, że skoro autor w żaden
sposób nie podkreślił roli bezdomnego, to ~odkrycie jej
pierwszoplanowości jest odkryciem czytelnika
A o to właśnie chodzi w haiku.
Wspaniale jest też przedstawiony/zasugerowany swoisty
powrót człowieka bezdomnego do natury (razem z ptakami),
do pierwotnych form zdobywania pokarmu (zbieractwo).
Wg mnie - haiku z wielorakimi zaletami.
Pozdrawiam,
Grzegorz